Jajka sadzone na kolorowej paprykowej pierzynce

Zjeść na śniadanie jajko, którego żółtko ma kolor słońca to czysta przyjemność i wcale nie mówię tu o takim zwykłym żółtku, ale o takim prawdziwym,  od prawdziwej wolnej kury, najszczęśliwszej na świecie, wyskubującej soczyste źdźbła trawy rosnącej  rejonie okrzykniętym najczystszym w Polsce. Pamiętam, jak w dzieciństwie karmiłam z babcią kury, jak je wołałam i jak uciekałam przed złośliwym kogutem ostrzącym na mnie dziób i pazury. To były przeżycia… Godne pamiętania, choć takie proste, zwyczajne. Często okraszone światłem lampy naftowej i bzyczeniem komarów wieczorową porą…

Wszystko to brzmi jak opowieści z zamierzchłych czasów, ale takie właśnie atrakcje oferował babciny ogród, a dla mnie, kilkuletniej wówczas dziewczynki, miejsce to było najpiękniejszym miejscem na ziemi… Dziś pewnie nie byłabym tak zadowolona w miejscu oderwanym od cywilizacji, choć pewnie przydałby mi się taki odwyk…

Jako, że zostałam hojnie obdarowana prawdziwymi wiejskimi, świeżymi jajkami musiałam przygotować z nich coś prostego, a jednocześnie pysznego i nie do końca zwykłego. Padło na jajka sadzone. Nie byle jakie, bo na wygodnej pierzynce z kolorowej papryki. Nic wymyślnego, ani skomplikowanego, ale takie właśnie potrawy uwielbiam – szczególnie rano, gdy kawa dopiero rozchodzi się po moim krwiobiegu. Ostatecznie nie wiem co lepiej budzi – kofeina, czy zniewalający zapach papryki…

 

Składniki:

  • kilka strąków kolorowej papryki
  • 1 spora  cebula
  • natka pietruszki
  • jajka
  • sól/pieprz
  • oliwa do smażenia

Przygotowanie:

  1. Cebulę obrać i pokroić w piórka. Na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy i zeszklić cebulę.
  2. Dodać pokrojoną w paski różnokolorową paprykę i podsmażyć. Po kilku minutach podlać niewielką ilością wody i dusić do miękkości. Można częściowo przykryć patelnię, by przyspieszyć ten proces.
  3. Gdy warzywa będą już gotowe (miękkie, ale wciąż sprężyste i nierozpadające się), a płyn zupełnie odparuje, doprawić do smaku solą i pieprzem.
  4. Na warzywa wbić jajka, przykryć patelnię i na niewielkim płomieniu zaczekać aż białka się zetną.
  5. Przed podaniem oprószyć jajka solą i pieprzem i posypać potarganą natką pietruszki.

 

Smacznego :)

 

Ja podałam to danie podczas rodzinnego śniadania, ale sprawdzi się również na kolację, a nawet na szybki obiad.

Join the Conversation

  1. Wygląda pysznie :)

  2. Fajowe :) Ja takie robię z cukinią i mam ratatuję lub z fasolką – po barcelońsku :)

    1. Pastelle Author says:

      Wersja z fasolką mnie zaintrygowała, musi byc pyszna :)

  3. Ciekawy pomysł na śniadanie. Muszę to lekko zmodyfikować, bo niestety nie lubię papryki. Może skorzystam z pomysłu koleżanki i użyję cukinii lub fasoli (tego ci u mnie dostatek). Za to jaja też mam od najszczęśliwszych w świecie babcinych kur. I mnie na dodatek od dwudziestu-paru lat budzi rano kogut. Grzech więc nie jeść jajek na śniadanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Close
Ósmy Kolor Tęczy © Copyright 2022. All rights reserved.
Close