Klasyczne faworki – chrust, chruściki – przepis

Faworki, chruściki – kruche ciastka smażone w głębokim tłuszczu grubo oprószone cukrem pudrem to klasyczna przekąska w okresie karnawału. Moja mama robiła je właśnie tak i były to najlepsze faworki pod słońcem.

Wyjmuję ostatnie ciastko z garnka i osączam z tłuszczu. Gdy energicznie poruszam starym sitkiem, śnieżnobiały puder osiada na każdym kawałku. Gdy sięgam po półmisek mam wrażenie, że będziemy jedli te chrusty przez następny tydzień. Od razu biorę drugi, by nie budować zbyt wysokich konstrukcji. Marny ze mnie budowniczy…

Godzinę z hakiem później na półmisku zostają zaledwie trzy najmniejsze faworki. Nie mogę pojąć jak to się stało…

Magia karnawału!

 

Faworki
Czas Przygotowania
45 mins
Czas Gotowania
15 mins
Czas Całkowity
1 hr
 

Klasyczne chruściki - przepis rodzinny

Rodzaj Dania: Deser
Składniki
  • 1 szklanka mąki pszennej typ 500
  • 2 żółtka
  • 1/2 szklanki kwaśnej śmietany
  • 1 łyżka rumu esencji waniliowej (wódki, octu)
  • szczypta soli
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • do smażenia: smalec tłuszcz palmowy lub olej rzepakowy
Przygotowanie krok po kroku
  1. Z podanych składników zagniotłam gładkie ciasto. W razie potrzeby podsypuję mąką, by nie kleiło się zbyt mocno. Musi jednak pozostać plastyczne.
  2. Wyrobione ciasto układam na oprószonej mąką stolnicy i za pomocą wałka, uderzam w ciasto rozbijając je na cienki prostokąt.
  3. Na koniec dodatkowo wałkuję ciasto na cienki (max 2mm) placek.
  4. Nożem lub radełkiem wycinam z ciasta paski o szerokości 3-4cm. Następnie dzielę je na kawałki o długości 10-15cm.
  5. Przez środek każdego kawałka robię nacięcie wzdłuż długich krawędzi. Jeden z końców przewijam przez otwór i delikatnie wyrównuję otrzymując kształt faworka.
  6. W szerokim i niezbyt wysokim garnku rozgrzewam tłuszcz (około 1-1,5 litra w zależności od wielkości naczynia). Odpowiednio nagrzany powinien osiągnąć temperaturę około 170°C. Wrzucając kostkę chleba lub kawałek ciasta w ciągu 30 sekund powinien ładnie się zrumienić, ale nie zwęglić.
  7. Na rozgrzany tłuszcz układałam po kilka faworków. Niemal natychmiast pęcznieją i wypływają na powierzchnię. Smażę do zarumienienia z obu stron i przekładam na papier, by osączyły się z nadmiaru tłuszczu.
  8. Oprószam cukrem pudrem i podaję.

 

0

11 Odpowiedzi

  1. jej, te piękne Twoje faworki uświadomiły mnie, że jeszcze w tym roku nie piekłam nic co u mnie charakterystyczne jest tylko dla karnawału a mianowicie; chrustu, oponek i pączków:)Patrząc na zdjęcie nie dziwi mnie, że tak szybko zniknęły…:)

Dołącz do dyskusji na temat tego przepisu