Wytrawne muffiny o smaku pizzy - Monkey Bread - Ósmy Kolor Tęczy

Wytrawne muffiny o smaku włoskiej pizzy – “monkey muffins”

Już podczas pieczenia te wytrawne muffiny pachną tak nieziemsko, że przywołują na myśl włoskie słońce, lato, pachnące świeżym czosnkiem, bazylią i pomidorami dojrzewającymi w pełnym słońcu. I ten parmezan… Wszystko razem tworzy kwintesencję mojego wyobrażenia o dobrej kuchni. Są minimalistyczną wariacją na temat popularnego odrywanego chlebka, znanego też pod angielską nazwą “monkey bread”. Wbrew pozorom są bajecznie proste do przygotowania i zachwycają podane na stół swoim niebanalnym wyglądem oraz wspaniałym aromatem włoskich dodatków. Trudno ocenić, czy lepiej nadadzą się na śniadanie, kolację, czy jako dodatek do kremowych zup w porze obiadu. Sprawdza się w każdej roli. są wyborne, aromatyczne i urocze,a smakują wyborne zarówno same, jak i z odrobiną świeżego masła, czy miską domowej zupy.

Bułeczki w nieco innej odsłonie…

muffiny odrywane z parmezanem

Wytrawne muffiny o smaku włoskiej pizzy

muffiny a'la monkey bread
Czas przygotowania: 45 minutes
Czas gotowania: 30 minutes
Czas całkowity: 1 hour 15 minutes
Okazja: Pieczywo
Porcji: 12 sztuk

Składniki

  • 2 1/3 szklanki mąki pszennej typ 650
  • 1 opakowanie drożdży instant lub 15g świeżych
  • 1 jajko
  • 150 ml mleka
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 szklanki startego parmezanu
  • 2 łyżki masła
  • 50-70 ml oleju rzepakowego aromatyzowanego  pomidorami czosnkiem i bazylią Kujawski
  • czarny pieprz do oprószenia

Przygotowanie krok po kroku

  • Mąkę przesiać do miski. Wsypać drożdże, cukier i zalać kilkoma łyżkami letniego mleka. Odstawić na 10 minut, by drożdże zaczęły pracować.
  • Masło rozpuścić i odstawić do przestygnięcia.
  • Do miski dodać jajko, sól, starty parmezan i resztę mleka i zarobić ciasto. Następnie dodać masło i dokładnie wyrobić. Wyrabianie powinno trwać do chwili aż ciasto będzie gładkie i będzie dobrze odstawało od ręki. Przykryć ściereczką i odstawić na 1h do wyrośnięcia.
  • Wyrośnięte ciasto rozwałkować na prostokąt ok 40x40cm.
  • Ciasto pokroić na 8 długich pasków równej szerokości. Każdy z pasków posmarować olejem aromatyzowanym pomidorami, czosnkiem i bazylią (dobrze wstrząsnąć butelką przed wylaniem do miseczki, by wydobyć drobinki przypraw z dna.
  • Paski oprószyć świeżo zmielonym pieprzem i układać jeden na drugim po cztery. W ten sposób powinniśmy otrzymać dwa paski złożonego ciasta.
  • Każdy z pasków pokroić na 5 równych kawałków.
  • Wkładać po jednym kawałku do natłuszczonych foremek na muffinki wyciagając końce do góry.
    muffiny o smaku pizzy
  • Odstawić na 30-40 minut do ponownego wyrośnięcia.
  • Piec w piekarniku nagrzanym do 190°C przez 15-20 minut na złoty kolor.
Wypróbowałeś przepis?Oceń, zrób zdjęcie i pokaż w komentarzu jak Ci poszło! W innych mediach oznacz @Osmykolorteczy

Przepis ten jest moją propozycją w zabawie, która odbywa się na blogu Majanowe Pieczenie – “Odkryj Kujawski ze smakiem”, pod patronatem serwisu zpierwszegotloczenia.pl, którego sponsorem jest ZT Kruszwica S.A. producent linii Kujawski ze Smakiem.

13 Odpowiedzi

    1. Dziękuję i cieszę się, że mam przyjemność uczestniczyć w zabawie :) Mam w planach coś jeszcze dorzucić :)

  1. Nie widziałam jeszcze tego oleju w sklepie, ale sama w domu oleje smakowe robię na oleju rzepakowym właśnie – nie ma swojego smaku więc doskonale przejmuje smak przypraw :)

  2. Wszystko cacy, tylko to nie są muffiny. To są babeczki, bułeczki, jak chcesz to nazwać, ale muffin, wskazuje na specyficzny dobór składników i sposób przygotowania, co w tym konkretnym przykładzie nie ma miejsca… Ale przepis i idea świetne… ;-)

    1. A ja będę jednak upierała się przy swoim. Nie wiem, czy się orientujesz, ale pierwsze muffiny (nie muffinki), te wypiekane w Walii, były właśnie drożdżowe i wytrawne – takie bułeczki-placuszki (angielskie muffiny). Dopiero wiele lat później zaczęto zmieniać tę recepturę, zastępując drożdże proszkiem do pieczenia. Jeszcze później przybrały znaną nam formę grzybków i różnorodność smaków. Wobec powyższego, wydaje mi się, że nazwa, którą zaproponowałam nie jest zupełnie błędna i wyssana z palca, ale jak wolisz, mogą być bułeczki, w końcu smak jest najważniejszy, a nie nazwa. Zachęcam więc do wypróbowania przepisu.
      Pozdrawiam i zapraszam ponownie :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *