Szarlotka z budyniem na półkruchym cieście. Sprawdzony przepis

Półkrucha szarlotka z makowym budyniem

Szarlotka to ciasto idealne, o wielu twarzach i odsłonach. Wszyscy je kochają i chętnie pieką.

Szarlotka w mojej wersji jest naprawdę udana, bo jabłka i mak to sprawdzony zestaw, który nie tylko pięknie się prezentuje, ale równie świetnie smakuje. Delikatne, półkruche ciasto, kwaskowe jabłka i słodki budyń z ziarenkami maku… Musi się udać!

I musi smakować.

Wokół roznosi się zapach świeżo zaparzonej kawy… Wstaję z łóżka i sięgam po ulubiony kubek. W pokoju jest chłodno, zbyt chłodno, więc kubek przyjemnie parzy w dłonie, rozgrzewa i budzi do życia. Zanurzam usta w gorącym napoju i już wiem, że znów lepiej smakuje niż ten przygotowany samodzielnie.

Poranek pachnie kawą, zroszoną trawą i znajomym objęciem najbliższej mi osoby. Czas staje w miejscu…

***

Czas jesieni to czas najlepszych jabłek. Przyzwyczajam się więc do ogarniającego mnie z każdej strony chłodu piekąc aromatyczne szarlotki i jabłeczniki. Sąsiedzi się nie skarżą, częstują się z wymalowaną na twarzy przyjemnością. Do dzisiejszej kawy polecam szarlotkę na półkruchym cieście z warstwą makowego budyniu – pyszna!

 

Półkrucha szarlotka z makowym budyniem

Czas przygotowania: 30 minutes
Czas gotowania: 45 minutes
Czas całkowity: 1 hour 15 minutes
Okazja: Wypieki
Porcji: 8 -10

Składniki

  • 450 g mąki pszennej tortowej
  • 250 masła lub margaryny
  • 100 g cukru pudru lub drobnego cukru do wypieków
  • 1 jajko
  • 2 żółtka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • szczypta soli
  • 1 kg kwaskowych jabłek
  • 2 budynie śmietankowe bez cukru
  • 3-4 łyżki cukru
  • 2-3 łyżki ziaren maku
  • 800 ml mleka

Przygotowanie krok po kroku

  • Mąkę mieszam z proszkiem do pieczenia, cukrem pudrem i solą. Dodaję posiekane masło i krótko wyrabiam kruszonkę za pomocą robota kuchennego lub siekając nożem. Następnie dodaję jajko, żółtka oraz śmietanę i wyrabiam dalej do połączenia się składników. Ciasto dzielę na dwie części - jedną nieco większą od drugiej. Zawijam w folię i odstawiam do schłodzenia na 2 godziny do lodówki lub na 40 minut do zamrażalnika.
  • Schłodzone ciasto (większą część) rozwałkowuję i przekładam na dno blaszki o wym 20x30cm. Smaruję lekko rozmąconym białkiem (pozostałym po przygotowaniu ciasta) i oprószam lekko mąką. Zapobiegnie to namakaniu ciasta od owoców.
  • Przygotowuję budyń: z odmierzonej ilości mleka odlewam 1/3 szklanki, resztę zagotowuję. W odlanym mleku mieszam cukier z proszkiem budyniowym i wlewam energicznie mieszam do zgęstnienia. Dodaję mak, mieszam i zdejmuję z ognia, Przykrywam, by budyń nie ostygł.
  • Jabłka obieram i usuwam gniazda nasienne. Kroję cienko na półplasterki i wykładam na ciasto.
  • Na warstwę jabłek wylewam gorący budyń i wyrównuję łyżką.
  • Na budyń ścieram drugą część zmrożonego ciasta.
  • Piekę w piekarniku nagrzanym do 190°C przez 45 minut.
  • Schładzam i oprószam cukrem pudrem.
Wypróbowałeś przepis?Oceń, zrób zdjęcie i pokaż w komentarzu jak Ci poszło! W innych mediach oznacz @Osmykolorteczy

 

Smacznego!

58 Odpowiedzi

  1. Swietny pomysl z budyniem z makiem :)
    Uwielbiam kompozycje zarowno jablek z makiem jak i jablek z budyniem. Takiego trio jeszcze nie probowalam. Zapowiada sie smakowicie :D

  2. Mak i jabza? Czemu nie! Na przykład taki makowiec japoński jest bardzo smaczny :]
    Robiłam kiedyś budyń makowy, ale od podstaw domowy – polecam zmielić mak na sucho, przed ugotowaniem, jest wtenczas bardziej wyrazisty w smaku… no i nic irytująco potem nie chrzęści w zębach przy degustacji ;]
    Zapisuję sobie Twój przepis do wypróbowania ;D

    1. Planowałam zrobić budyń właśnie od podstaw, ale przyznam, że brakło mi natchnienia. Co do mielenia maku to owszem, może i smak będzie bardziej wyrazisty, ale nie robiłabym tego ze względów estetycznych. Myślę, że taki szarobury budyń zepsułby cały efekt. Poza tym ja osobiście lubię to chrupanie ziarenek maku – z tego samego względu lubię piegusa, choć za typowymi makowcami nie szczególnie przepadam. Pozdrawiam ciepło :)

    1. Basiu, gdzie we wpisie znalazłaś, że rekomenduję ten przepis na dzień babci, czy dziadka? Swoją drogą przytoczony przez Ciebie fakt, to już chyba mało aktualny stereotyp. Pozdrawiam.

        1. A, za tamte rekomendacje nie odpowiadam i nie mam na nie wpływu. W każdym razie szarlotka była wypróbowana też przez babcię moich dzieci i bardzo przypadła jej do gustu :)
          Dziękuję i pozdrawiam.

  3. Ciasto super!Dziękuję za wszystkie Twoje przepisy.Chętnie z nich korzystam i często, choć dopiero dzisiaj o tym piszę. Mam nadzieję,że kiedyś znowu coś nowego,atrakcyjnego zobaczę na Twoim blogu.Pozdrawiam serdecznie.

  4. Ciasto super!Często korzystam z Twoich przepisów i mam nadzieję,że jeszcze nie raz znajdę coś atrakcyjnego.Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za pyszności.

    1. Cieszę się, że szarlotka się udała i jeszcze bardziej, że to nie pierwszy udany wypiek wg mojego przepisu. Zapraszam jak najczęściej i pozdrawiam ciepło.

    1. Piekłam bez termoobiegu. Z tą opcją należy piec w mniejszej temperaturze. To nie jest wymagające ciasto, piecze się je jak większość kruchych placków.

  5. Witam serdecznie, niedawno znalazłam ten przepis. Zrobiłam to ciasto na 16-te urodziny mojego kochanego Syna. Polecam gorąco. Ciasto było pyszne, wszystkim smakowało. Małgosiu, dziękuję

  6. Ciasto super, choć u mnie troszkę efekty zepsuły zbyt “neutralne” jabłka. Ale wystarczy trafić w odpowiednie kwaskowate i wszystko gra;) Choć mój Małżonek już kombinuje z lekką modyfikacją;)

    1. To pewnie wina wilgoci z owoców, o tej porze takie jabłka mamy. Półkruchego spodu chyba nie piekłabym osobno,bo podejrzewam, że mógłby dość mocno wyrosnąć. Zastosowałabym raczej trik z posmarowaniem ciasta przed nałożeniem warstwy jabłek rozmąconym białkiem, a następnie oprószyłabym je lekko mąką. Powinno pomóc.

  7. Osobiscie, nie polecam. To ciasto w smaku jest nijakie.
    Jak niektórym, również mnie spodobał się pomysł na połączenie maku z budyniem. I jeszcze do tego jabłka.
    No jak dla mnie to jeden wielki niewypał. Bez rewelacji.

    1. Nic się nie rozpadało. Nie widzę potrzeby dodawania masła, chyba, że w celu dodania “kremowości” budyniowi.

  8. Wygląda niesamowicie i równie pysznie smakuje! Dzisiaj zrobię po raz kolejny! Mniaaaam ;) pozdrawiam ciepło!

    Ps: Dopiero raczkuje z wypiekami ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *