Słodki sos chili – sos do chińskich dań

Słodki sos chili – słodko kwaśny, o wyraźnie pikantnym smaku  ciekawej  konsystencji. Do tej pory znałam go głównie z chińskich restauracji i półek z azjatycką żywnością. Teraz wiem, że domowy jest nawet smaczniejszy, a jego przygotowanie zajmuje zalewie kilka chwil.

słodki sos chili

Jesień przywitałam zapachem papryki za pazuchą. Choć za oknem słotno i wietrznie, cały dom wypełnił się jej pikantno-słodkim aromatem. W piekarniku suszy się kolejna porcja, a ja po raz setny czytam “Lokomotywę”… Przyjemne ciepełko sprawia, że nawet maszynista z ilustracji szerzej się uśmiecha.

Para buch i koła w ruch, a z garnka wydobywa się apetyczny zapach. Będzie pyszny sos, który od razu podbił serca i podniebienia całej mojej rodziny. Przepis rozbiegł się po okolicy z prędkością światła, a ja chwilę rozleję do buteleczek kolejną porcję. Pierwsza rozeszła się szybciej niż przypuszczałam, choć wyszedł ogniście pikantny.

W tym roku papryczki pięknie obrodziły..

Słodki sos chili - sos do chińskich dań

Czas przygotowania: 15 minutes
Czas gotowania: 15 minutes
Czas całkowity: 30 minutes
Okazja: Przetwory

Składniki

  • 5-6 ostrych papryczek chili
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 3 cm kawałek świeżego imbiru
  • 200 g cukru
  • 125 ml octu 1/2 szklanki
  • 1 łyżeczka soli
  • 375 ml 1 1/2szklanki wody
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej

Przygotowanie krok po kroku

  • Paprykę umyłam i oczyściłam z błon i pestek. Była na tyle ostra, że wolałam ich nie używać i uważam, że było to dobre posunięcie. W zależności od rodzaju chili i poziomu jej ostrości należy regulować jej ilość tak, by sos był odpowiednio pikantny.
  • Czosnek i imbir obrałam.
  • Wszystkie warzywa wrzuciłam do blendera i dobrze rozdrobniłam, uważając jednak, by nie zmiksować ich na gładką pastę.
  • Wszystkie składniki (oprócz mąki ziemniaczanej) wrzuciłam do garnka i doprowadziłam do wrzenia. Gotowałam przez 5-10 minut.
  • Skrobię ziemniaczaną rozmieszałam w niewielkiej ilości zimnej wody i mieszając dodałam do gotującego się sosu. Utrzymałam chwilę na ogniu aż sos nieco zgęstniał.
  • Gotowy, gorący sos ma konsystencję lekkiego kisielu.
  • Jeszcze gorący sos przelewam do buteleczek i zakręcam.
  • Do spożycia nadaje się od razu po ostudzeniu.
Wypróbowałeś przepis?Oceń, zrób zdjęcie i pokaż w komentarzu jak Ci poszło! W innych mediach oznacz @Osmykolorteczy

 

 

27 Odpowiedzi

    1. No nie wiem, patrząc na skład słodkiego sosu chili marki “tao tao” jedyną rzeczą jaką może budzić wątpliwość jest modyfikowana skrobia kukurydziana (wierząc etykietce). Pewnie zamiast mąki ziemniaczanej została użyta kukurydziana, tylko że modyfikowana. Ma w sobie więcej cukru niż ten podany w przepisie. Żadnych E nie widzę. No i importowany jest z Tajlandii (może tam mają większy dostęp do skrobii kukurydzianej niż ziemniacznej). W końcu inny klimat ;)

      Z chęcią zrobię sobie ten sos, ciekawe jak wyjdzie. Pewnie jest bardziej wyrazisty.

    1. Po wystudzeniu sos zdecydowanie łagodnieje, ale oczywiście wszystko zależy też od osobistych preferencji smakowych.

  1. Zrobiłam zgodnie z przepisem – dałam jednak 100 ml octu,czyli mniej niż w przepisie. Jednak nadal bardzo mocno jest on wyczuwalny i psuje smak sosu :/ czy robie coś nie tak? Pozdrawiam

    1. Podczas gotowania smak octu powinien złagodnieć, po wystudzeniu i “przegryzieniu się” składników sos jeszcze bardziej powinien stracić octowy zapach. Jeśli natomiast zapach wciąż będzie zbyt drażniący, proszę ponownie zagotować sos.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *