Tort bezowy dacquoise z bakaliami - sprawdzony przepis

Tort bezowy dacquoise z bakaliami

W tym tygodniu chyba nikomu nie w domu brakowało słodyczy… To wszystko przez pewną małą rodzinną uroczystość oraz zbliżające się najpiękniejsze święta w roku. Wszyscy oszaleliśmy – kupujemy, pieczemy (tzn ja piekę, pozostali trzymają łyżeczki i talerzyki w pogotowiu z szerokimi uśmiechami na twarzach), robimy porządki, by przez te kilka dni odetchnąć przy blasku choinki i z dumą spojrzeć na cały rok wstecz… Jest też inna możliwość – chcemy się najeść pyszności przed końcem świata ;)

Chciałam podzielić się z Wami, moi Kochani czytelnicy tortem, który debiutował podczas imienin mojego męża. Wcześniej torty bezowe przyrządzałam bez większych okazji, obawiając się totalnej klapy. Tym razem się odważyłam, nie mając pomysłu na nic oryginalnego, wyjątkowego i pysznego. Mój ciasteczkowy potworek był ukontentowany, a goście zachwyceni. Okazało się, że umiem zrobić go tylko ja w rodzinie. Ostatnio zapytano mnie, jaki jest mój popisowy wypiek, a ja nie wiem… Może to właśnie ten tort się nim stanie – oczywiście jak jeszcze trochę dopracuję jego wykonanie.

Dawno temu przedstawiałam przepis na pyszną pavlovą z granatem. Od tamtej pory upiekłam jeszcze kilka bez i muszę sobie przyznać, że każda kolejna wychodzi coraz lepiej. Na przygotowanie tego tortu może i trzeba trochę czasu, może nieco wprawy, może jest przeraźliwie słodki, ale ta niesamowita kruchość bezy, delikatnie pęknięcia i ten ciągnący się środek w połączeniu z kremowym mascarpone są tego wszystkiego warte. Nawet jeśli później będzie trzeba pędzić na basen lub siłownię, by spalić te nadprogramowe kalorie…

Zapraszam na tort dacquoise z bakaliami – może ktoś się skusi w weekend?

Składniki:

  • 6 białek w temperaturze pokojowej
  • 300g cukru
  • 2 łyżki cukru demerara
  • 1 łyżka octu winnego
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej
  • 1/2 szklanki posiekanych bakalii: daktyle, suszone morele, orzechy, płatki migdałów)
  • szczypta soli
  • (można dodać jeszcze kajmak, ale uważam, że tort jest wystarczająco pyszny bez niego)
  • 250g mascarpone
  • 250-300g śmietany kremówki 30-36%
  • 1 łyżka cukru waniliowego

Przygotowanie:

  • Białka odstawić do ogrzania w temperaturze pokojowej na noc (lub nawet dobę)
  • Ubijać białka na wysokich obrotach miksera ze szczyptą soli.
  • Gdy białka będą już sztywne, dodawać cukier w 3-4 porcjach nie przerywając ubijania. Cały proces powinien trwać około 5 minut.
  • Gdy piana będzie gładka i błyszcząca dodać ocet winny i skrobię ziemniaczaną i wymieszać bardzo delikatnie łyżką.
  • Na koniec dodać posiekane bakalie.
  • Na papierze do pieczenia zaznaczyć (najlepiej przed ubijaniem białek) dwa okręgi o średnicy ok 22cm
  • Pianę podzielić na dwie części i wyłożyć na papier. Wyrównać.
  • Piekarnik nagrzać do 180°C.
  • Bezy wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w 180°C przez 5 minut. Następnie obniżyć temperaturę do 140°C i piec przez 80-90minut pilnując, by nie rumieniły się zbyt mocno. W starszych piekarnikach dobrze jest uchylić lekko drzwiczki.
  • Gotowe bez ostudzić w uchylonym piekarniku.
  • Kremówkę ubić z łyżką cukru waniliowego. Połączyć z mascarpone i delikatnie wymieszać.
  • Jedną bezę położyć na talerzu “do góry dnem” i posmarować kremem. Przykryć drugą bezą (tym razem już tak, jak się piekła).
  • Tort oprószyć łyżką cukru pudru i gorzki kakao. Udekorować bakaliami.

 

Smacznego !

11 Odpowiedzi

    1. Jeszcze trochę mu do perfekcji brakuje, ale przecież najważniejsze, że był pyszny. Spróbuj, nie taka beza straszna jak ją malują. Najistotniejsze jest prawidłowe ubicie białek – nie za mało, ale też nie za mocno. Reszta to “pikuś” :)

    1. Ten tort robi niesamowite wrażenie. Pewnie gdybym wcześniej pomyślała o jego upieczeniu, byłby i kajmak, ale ogólnie uznałam, że sobie odpuszczę… Skoro jednak mówisz, że obowiązkowy, to następnym razem upiekę bezy ze szczyptą kakao i dodam kajmaku :)

    1. Rzeczywiście w przepisie brakowało składników na krem, ale już poprawiłam i serdecznie dziękuję za zwrócenie uwagi. Pozdrawiam imienniczkę :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *